Jeśli chcesz z kimś porozmawiać na ważne tematy, alb ktoś Ci się zwierza, bądź z nim całym sobą, nie na pół gwizdka. Nie musisz rozumieć, żeby wspierać. Możesz mieć całkiem inne doświadczenia, czy przekonania, nie musisz zgadzać się z daną osobą co do jej sposobu postępowania czy oceny sytuacji. Lyrics; M; Maanam; Po prostu bądź Lyrics "Po prostu bądź" is a song by Maanam. It is track #6 from the album Łóżko that was released in 1996. The duration of this song is 03:35. Kiedy oczy są zmęczone, czujemy się wycieńczeni, dyskomfort możemy odczuwać nawet po przebudzeniu. Jak wynika z Raportu „Godzina dla Oka 1 w dni robocze potrafimy spędzać przed ekranem komputera nawet ponad 10h dziennie. Dodatkowo, często odpoczywając od pracy również wybieramy ekran, tym razem telewizora – ten sposób na relaks Siedząc od godziny w zamkniętej sypialni Seokjin czekał na moment, w którym wyjdziesz z środka chcąc pomóc Ci przejść przez to razem. Kiedy zdecydowałaś się wyjść nie umiałaś spojrzeć chłopakowi w oczy czując wstyd, że nie możesz urodzić mu dziecka. Jin wstał z podłogi wplatając palce w Twoje włosy próbując -Nie musisz nic mówić znam powód Twojego przyjazdu do Londynu. Przyjechałeś dlatego , że za 2 dni są święta. I gdy sobie tak siedziałeś ze swoją żoną w domu, przypomniałeś sobie o mnie i jakby nigdy nic sobie do mnie przyszedłeś z myślą, że przyjmę Cię z otwartymi rękami, Żałosne. NAJPIĘKNIEJSZA HISTORIA O MIŁOŚCI Możemy się umówić i zawrzeć pewien pakt On był miłością jej życia, gdy go zabrakło, jej świat runął. Została pustka i jeszcze ktoś . Nie oczekuję wiele Po prostu bądź Nie musisz mieć nogi Po prostu bądź Nie musisz mieć oka Po prostu bądź Po prostu bądź przy mnie i trzym mnie za rękę Albo za co tam chcesz Nigdy nie zapomnę tego jak zmysłowo poruszasz uszami Kochanie, wiesz że nie oddałbym za nic Chwil spędzonych razem w Tesco Bo wiesz to jest to, co sprawiło, Że dwoje się zeszło jak orzeł z reszką Lecz jest coś co dziś mnie zniechęca z leksza Rybeczko, płaszczko Po prostu psychotropy wpieprzasz W efekcie prowadzisz zażarte spory ze sztućcami, nie? Sypiasz w lodówce i głosowałaś na SLD Lecz chcę pamiętać Cię taką jak w roku poprzednim Bez Ciebie schnę jak mokry chomik na patelni Tak długo szukałem słów aby wyrazić ten ból Kocham Cię tak, że ja pierdolę, kurwa i chuj Nie oczekuję wiele Po prostu bądź Nie musisz mieć pleców Po prostu bądź Nie musisz mieć barków Po prostu bądź Po prostu bądź przy mnie i trzym mnie za rękę Bo wiem, że nie przyjdziesz z tatą, a za wami hydraulik Więc nie musisz mieć trzustki Po prostu bądź Nie musisz mieć zwieracza Po prostu bądź Po prostu bądź przy mnie i trzym mnie za rękę Jeśli w ogóle masz czym A będzie w pytę Joga to forma aktywności, którą naprawdę można rozpocząć w każdym wieku. To jedna z tych rzeczy, które kocham w niej najbardziej! Nie ma zarówno dolnej, jak i górnej granicy wieku, kiedy można ją praktykować. Nie ma też takiego, który byłby najlepszy. Każdy jest dobry! Dla mnie początek przygody z jogą, to była po prostu ciekawość. Często próbowałam różnych form ruchu. Jednak to właśnie joga zmieniła moje życie w wielu obszarach, zyskałam dużo więcej niż tylko elastyczne ciało. Więc pomaganie innym w osiągnięciu tego stanu, czyli chęci spróbowania, a następnie zachęcanie ich do częstego odwiedzania maty, jest dla mnie niesamowicie satysfakcjonujące. Zwłaszcza, że szybko okazuje się, że jesteśmy silniejsi i bardziej sprawni niż nam się wcześniej wydawało. A napewno szybko ten stan osiągamy 😉 Jeśli myślisz o rozpoczęciu swojej przygody z jogą, ale nie wiesz od czego zacząć, przedstawiam poniżej pięć wskazówek, jak przejść przez to łagodnie, ale skutecznie, aby ten proces zakończył się sukcesem i wieloletnią praktyką. I najważniejsze! Nie musisz na wstępie wykonywać pozycji cyrkowych. Nie musisz nawet sięgać dłonią stóp – chociaż w mgnieniu oka do tego dojdziesz 🙂 1. Ubierz to, w czym czujesz się komfortowo Nie ma żadnych zasad, jeśli chodzi o to, w co musisz się ubrać podczas uprawiania jogi. Jedyne, co jest istotne, to pojawić się na macie w czymś, w czym czujesz się komfortowo. Może to oznaczać zarówno wiele warstw, jak i przytulne spodnie dresowe, body lub cokolwiek, w czym się obudziłaś! Oczywiście na witrynach sklepowych widzimy piękne legginsy i topy, ale z pewnością nie musisz ich mieć, aby rozpocząć praktykę. Czuj się wygodnie, to wszystko! 2. Przede wszystkim skup się na oddechu Kiedy dziesięć lat temu po raz pierwszy stanęłam na macie, żeby ćwiczyć jogę, chciałam, aby moje ciało było super elastyczne i od razu potrafiło utrzymać pozycje przez maksymalny czas. Podobało mi się, że staję się kolekcjonerką asan, ale brakowało mi jednego z najważniejszych punktów. Naprawdę najbardziej istotna kwestia na początek, to skupić się na właściwym oddechu. Praca z oddechem jest kluczem do dalszego rozwoju. Skoncentruj się na wdechu i wydechu – nawet jeśli oznacza to, że Twoja postawa nie będzie idealna. Nie można być doskonałym we wszystkim zaraz po przekroczeniu drzwi szkoły jogi, więc najpierw pomyśl o swoim oddechu! 3. Podejmij pracę z ciałem, doświadczaj ruchu i obserwuj co się dzieje. Na początku swojej przygody z jogą będziesz poznawać wszystkie rodzaje pozycji, więc nie bój się podejmować pracy z ciałem i oswój się z ruchem. Doświadczaj, obserwuj i poczuj co dzieje się z Twoim ciałem. Nie rób niczego na siłę, nie przekraczaj granic swoich możliwości i nie wychodź poza strefę komfortu przez kilka pierwszych lekcji. Zacznij łagodnie. Twoje ciało będzie potrzebowało czasu, aby stać się silniejsze i przyzwyczaiło do takiego rodzaju praktyki, jaki oferuje joga. Najważniejsze w tym punkcie – nie wstydź się! Nie ma reguły mówiącej, że musisz znaleźć spokój w każdej asanie – zaakceptuj to! 4. Bądź otwarta! Przyjmij ze spokojem i zaakceptuj to, w jakiej kondycji fizycznej jest Twoje ciało i bądź dla niego wyrozumiała Aby kontynuować ten punkt, nie musisz być silna, elastyczna, ani mieć wcześniejszego doświadczenia z ruchem, ani z pracą z ciałem. Po prostu musisz być chętna i otwarta. Reszta przyjdzie. Nigdy nie martw się o swoje możliwości. 5. Na końcu! Nigdy nie myśl o tym, co potrafią inni i czy wykonywanie poszczególnych asan idzie im lepiej niż Tobie. To taki złodziej radości. Szczerze mówiąc, naprawdę bardzo rzadko ktoś na Ciebie patrzy, żeby oceniać Twoje pozycje. Z mojego doświadczenia wynika, że ​​prawie każda osoba na sali znajduje się w swojej przestrzeni, skupiona na własnej praktyce. Mam nadzieję, że te wskazówki okażą się dla Ciebie pomocne, gdy zapragniesz wejść na matę i zacząć swoją przygodę z jogą. Słuchaj siebie i traktuj z wyrozumiałością swoje ciało, a czas praktyki będzie dla Ciebie naprawdę wyjątkowy. Powodzenia. – Nie ma być perfekcyjnie, ma być po Twojemu. Nie bierzesz przecież udziału w plebiscycie na kobietę miesiąca! – przekonuje Jowita Radzińska z fundacji Gerlsy. W ramach kampanii na rzecz zdrowia psychicznego kobiet #wKobiecejGłowie zapytano ekspertów, w jaki sposób odpuścić i odrzucić presję bycia perfekcyjną oraz jak wygospodarować czas na relaks i odpoczynek niezbędny do zachowania odpowiedniego balansu psychicznego. Przeczytajcie, co odpowiedzieli. Kobiety chcą być idealne, tylko po co? My, kobiety, chcemy być idealne i perfekcyjne we wszystkim, co robimy. Za każdym razem chcemy dawać z siebie 100 procent. Nie chcemy zawieść rodziny, przyjaciół, pracodawcy. Często nie dajemy sobie przyzwolenia na bycie nieidealnymi czy popełnianie błędów, a przecież to jest wpisane w życie każdej z nas. Każdy popełnia błędy. Są one elementem naszego życia i działania. Co więcej, to dzięki nim uczymy się najszybciej i zdobywamy cenne doświadczenie. Nie ma też nic złego w tym, że zdarza się nam nie mieć energii do działania i być nieproduktywnymi. Każda kobieta (i mężczyzna) ma prawo do gorszych dni. Presja bycia idealną matką, żoną, córką, siostrą czy przyjaciółką może prowadzić do problemów natury psychicznej. – Powinnyśmy zrozumieć, że perfekcja często eksponowana w mediach społecznościowych nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Nie ma ideałów. Właśnie na tym polega nasza prawdziwość i wyjątkowość. Chciałabym, aby kobiety nauczyły się dawać sobie przyzwolenie na popełnianie błędów. Popełniłaś błąd podczas ważnej prezentacji? Zapomniałaś zawieźć swoje dziecko na zajęcia dodatkowe? Spokojnie, przecież świat się nie zawalił, a życie toczy się dalej. Jesteśmy tylko ludźmi! Sama na co dzień pełnię kilka ról i wiem, jak ciężko jest pogodzić pewne obowiązki. Potknięcia zdarzają się każdej z nas, ale w takiej sytuacji najlepsze, co możemy zrobić, to zapytać samej siebie – jaką lekcję wyciągnę z tej sytuacji? Co zrobić, aby drugi raz nie popełnić tego samego błędu? Cieszę się, że jako Gedeon Richter Polska jesteśmy głównym partnerem kampanii #wKobiecejGłowie i możemy wesprzeć kobiety w byciu perfekcyjnie nieperfekcyjnymi – mówi Aneta Grzegorzewska, dyrektor Pionu Korporacyjnego i Relacji Zewnętrznych w Gedeon Richter Polska. Co zrobić, żeby odpuścić i dać sobie zgodę na bycie nieidealną? Zacznijmy od wyodrębnienia swoich mocnych stron. Stwórzmy „skrzynkę z narzędziami”, która będzie składać się z mocnych stron, zalet czy cech osobowości, których użyłyśmy w trudnych sytuacjach podczas ich rozwiązywania. Taka „skrzynka”, która może zostać spisana na kartce, będzie nam przypominała o tym, żeby nie oceniać siebie przez pryzmat gorszego, mniej produktywnego dnia. Przecież mamy mnóstwo innych cech czy zalet, które świadczą o naszej wyjątkowości! Pracujmy również nad samooceną. Osoby, które mają wysoką samoocenę i stabilne poczucie własnej wartości, kiedy stają w obliczu zagrażającej sytuacji, potrafią z niej wyciągnąć wnioski oraz zastanowić się, co zrobić, aby w przyszłości nie popełnić takiego samego błędu. Porażka czy popełniony błąd ich nie definiują. Nie jesteśmy nieidealne i zaakceptujmy to. Dobrym sposobem będzie również autorefleksja. Zastanówmy się, czy to, do czego się wciąż porównujemy, co rodzi w nas presję perfekcyjności, jest prawdziwe, czy może jest to jedynie złudna rzeczywistość? Nie sposób nie wspomnieć tu o mediach społecznościowych. Według badania zrealizowanego w ramach kampanii #wKobiecejGłowie 70% ankietowanych kobiet przyznało, że media społecznościowe i publikowane w nich treści mają wpływ na ich samoocenę. Pamiętajmy jednak, że to, co widzimy w social mediach, jest jedynie urywkiem rzeczywistości, który bardzo często nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Korzystajmy z mediów społecznościowych, ale mądrze – jeśli obserwujemy konta, które znacząco obniżają nasz nastrój – kliknijmy unfollow. Kobieto, odetchnij i odpocznij! W ramach kampanii #wKobiecejGłowie kobiety wzięły udział w badaniu „Profilaktyka zdrowotna w czasach COVID-19 i wpływ mediów społecznościowych na samoocenę kobiet”, które polegało na prowadzeniu dzienniczka uczuć i emocji. Z narracji jego uczestniczek wynika, że relaks oraz realizowanie swoich pasji to jedne z podstawowych filarów zdrowia psychicznego. Okazuje się jednak, że Polki nie poświęcają na to odpowiedniej ilości czasu w ciągu dnia, choć to właśnie odpoczynek czy pielęgnowanie swoich pasji i zainteresowań to obszary, które bardzo często łączą się ze sobą i są dobrym sposobem na wyciszenie oraz rozładowanie stresu. Z zapisków kobiet wynika, że czas poświęcony na to, co sprawia im przyjemność, pozwala oderwać się od codziennych problemów, a tym samym poprawia ich samopoczucie. Jak kobiety spędzają swój czas wolny, a tym samym wpływają na własny nastrój? Według badania większość Polek wybiera rozmowę z kimś bliskim (61%), słuchanie muzyki (53%), oglądanie filmów czy seriali (43%) i czytanie książek (43%). Z kolei jedna czwarta kobiet wybiera sport, ćwiczenia, regularne treningi (23%), a spośród nich połowa jest zdania, że ten sposób jest w pełni skuteczny (52%). – Każda kobieta, niezależnie od wieku, potrzebuje czasu dla siebie, aby naładować baterie, zatrzymać natłok myśli w głowie, zyskać nową perspektywę czy po prostu pobyć sama ze sobą. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie dla każdej kobiety może być to łatwe, aby znaleźć w ciągu dnia chociaż chwilę dla siebie, a nawet, kiedy już ją znajdzie, jest po prostu zmęczona po całym dniu i jedyne, o czym marzy, to położyć się do łóżka i zasnąć. Chciałabym również zaznaczyć, że czas wolny nie musi oznaczać wykonywania jakichś wyszukanych aktywności. Obserwując to, co dzieje się w mediach społecznościowych, odnoszę wrażenie, że treści, które tam się pojawiają mogą rodzić w kobietach presję spędzania czasu wolnego bądź dobierania swoich pasji tak, aby były one jak najbardziej „na czasie”. To jednak my, kobiety, najlepiej wiemy, co sprawia nam największą przyjemność i to, w jaki sposób spędzamy swój wolny czas, powinno być zgodne z nami samymi. Jeżeli czytanie książki w domowym zaciszu budzi w nas największą radość – róbmy to i nie sugerujmy się tym, że ktoś inny w tym samym czasie robi coś, co w naszym uznaniu może być bardziej „cool”. Bądźmy sobą i nie porównujmy się do innych! – radzi Jagna Ambroziak, psycholożka z Warszawskiego Ośrodka Psychoterapii i Psychiatrii. Jak dodaje, według brytyjskiego psychologa Daniela Friedmana kobiety do 40% częściej są narażone na zaburzenia zdrowia psychicznego. Dlatego tym bardziej powinnyśmy dbać o swój dobrostan psychiczny. – Kiedy nie dajemy sobie przyzwolenia na zasłużony odpoczynek, bądź najprościej w świecie zaczyna nam brakować czasu na relaks, pojawia się stres, przeciążenie organizmu, zmęczenie, co może prowadzić do wielu zaburzeń zdrowia psychicznego. Jeżeli nasze dni są intensywne, poświęćmy chociaż 5 minut na to, aby się zatrzymać i skoncentrować całą uwagę na sobie. Może dobrym sposobem na to będzie krótka medytacja? – mówi Jagna Ambroziak. Medytacja, przeczytanie kilku stron książki, 20-minutowy spacer czy rozmowa przez telefon z przyjaciółką. Możliwości, aby poświęcić chociaż kilka chwil samej sobie w ciągu dnia jest wiele. Ważne, aby zrobić coś, co sprawi nam przyjemność. Znalezienie chwili dla siebie jest oznaką szacunku i dbania o własne potrzeby. Zatrzymajmy się więc, odpocznijmy i zrezygnujmy z wyścigu o bycie idealną. Musisz się kopnąć w dupę, musisz się zmobilizować, musisz to, musisz tamto. A ja ostatnio sobie wybaczam, na wewnętrzne podrywy reaguję spokojnym: może, chociaż oczywiście nie doszłam do tego sama, a na terapii. Doszłam do tego, żeby spojrzeć w lustro i przyznać: to może po prostu nie jest Twój dzień, Twój miesiąc, ani nawet Twój rok Dagosławo, odpuść. Bo to jest tak, że ja przez ostatnie półtora roku przytyłam 13 kilo. Pandemia, mnóstwo pracy, stres, kolejny ciężki epizod depresji i cholera jeszcze wie co, spowodowały, że z wrodzoną skłonnością do tycia, nie potrafiłam jeszcze tej strefy życia ogarnąć. W końcu miałam już na głowie prowadzenie domu, w którym pies, dwójka dorosłych w zdalnej pracy i troje dzieci na zdalnej nauce zamknięci 24 na 7, dawali nieźle czadu. W dodatku za cholerę nie potrafiłam przewidzieć, czy moja jednoosobowa działalność, było nie było opierająca się na marketingu, przeżyje czas kryzysu. Frustracja, skrajne zmęczenie, strach, zero spokoju i ani minuty samotności na zebranie myśli, dały w końcu o sobie znać. Na diety miejsca w głowie nie starczyło. Mało tego, czasami naprawdę najlepszym, co się w dany dzień wydarzyło, była pizza na w końcu tak się stało, że w mojej głowie pojawiła się przestrzeń na przemyślenie tego, że to, co widzę codziennie w lustrze, wcale mi się nie podoba i możliwe, że mogłabym coś z tym zrobić. To był po prostu dobry czas, czas dla siebie, czas na zmiany dla siebie. I w dwa miesiące pozbyłam się całkowicie w trakcie pandemii ja nie potrafiłam zmobilizować się do niczego, zerkałam do koleżanek wydających książki, remontujących, malujących, medytujących, czytających, produkujących przetwory, produkty, nadrabiających zaległości. Ja miałam wrażenie, że jak i cały świat, ja nagle zamarłam w oczekiwaniu i nie kiwnęłam przez kilka miesięcy palcem. Za to jak nadeszła właściwa pora, w miesiąc napisałam ebook, który sprzedał się w ilości pięciokrotnie wyższej niż sobie początkowo to tak w życiu jest, że są sprawy ważne i ważniejsze. Albo te, z którymi mamy siłę walczyć i takie, z którymi absolutnie nie. W końcu i takie, których tak bardzo się boimy, że nie chcemy nawet o nich myśleć, bo to tykająca bomba. Tak bardzo męczy nas sama świadomość pracy, którą musimy wykonać, wysiłku, który musimy podjąć, że na samą myśl jest nam słabo. Tak było z moją wiecie co? To naprawdę jest ok. Widocznie coś na tyle nas nie uwiera, aby chcieć to zmienić, może inne sprawy tak nas pochłaniają, że na kolejny wysiłek nie starcza sił? Nikt jeszcze nie przestał palić, bo moda jest na niepalenie, dlatego, że Anżej spod piątki też przestał, czy z jakiegokolwiek innego powodu. Przestajesz palić, bo w pewnym momencie masz dość tego, że rządzi Tobą nałóg. I wtedy w Twojej głowie pojawia się na to właśnie przestrzeń. I możliwe, że zamiast się biczować, tak właśnie musimy zacząć myśleć. Nie chudnę, bo widocznie nie czuję wystarczającej potrzeby. Nie ćwiczę, bo widać nie mam aktualnie na to siły. Nie zmieniam pracy, bo widać nie za bardzo mi na tym naprawdę mnóstwo przypadków ludzi, którzy totalnie zmienili swoje życie. I naprawdę to jest tak, że zmienili swoje życie nie dlatego, że układ gwiazd był pomyślny, bo wygrali w lotto, bo teściowa im nagadała, czy ktoś inny coś im tam. Zmienili swoje życie, bo w końcu do tego dorośli i mieli na to siłę i spręż, zmiany zajmowały często jedną noc. A czasami lata. No cóż, bywa. I to naprawdę jest ok. Czasami to może po prostu nie jest Twój dzień, Twój miesiąc, ani nawet Twój rzeczy, które trzeba robić niezależnie od naszego chcenia i możliwości i nie mamy na to wpływu. Wszystkie inne muszą nabrać mocy się za remont, kiedy poczułam, że mam na to pieniądze, energię i siłę. I wyszło cudnie, a sama czynność mnie nie sponiewierała, wręcz przeciwnie. Remontowałam z przyjemnością i bez się, że sama przez lata byłam dla siebie niedobra, bo to ja krzyczałam we własnej głowie: więcej, szybciej, teraz, już, nie spać, nie siadać, działać! To ja nie dawałam sobie żadnych orderów za codziennie starania, a ciągle oczekiwałam od siebie kolejnych rekordów, nawet po własnym trupie. Czasami to po prostu nie jest Twój dzień, Twój miesiąc, czy Twój rok. Oczywiście życzę, żeby był, ale jeśli nie jest, to świat się nie zawali, ziemia się nie rozstąpi. Może sprawy się przedawnią, może minie chęć, a może nabierzesz na nie większej nie daj sobie wmówić, że coś z Tobą jest nie tak, bo nie rzygasz produktywnością i nie udajesz, że wszystko się da, bo to nie jest możliwe. To po prostu nie jest Twój czas. Zdjęcie: Stormseeker na Unsplash Nie oczekuje wiele - po prostu bądźNie musisz mieć nogi - po prostu bądźNie musisz mieć oka - po prostu bądźPo prostu bądź przy mnie i trzym mnie za rękę, albo za co tam nie zapomnę tego jak zmysłowo poruszasz wiesz, że nie oddałbym za nic chwil spędzonych razem w Tesco,bo wiesz to jest to, co sprawiło, że dwoje się zeszło jak orzeł z jest coś, co dziś mnie zniechęca z w lodówce i głosowałaś na chcę Cię pamiętać taką jak w roku Ciebie schne jak mokry chomik na długo szukałem słów, aby wyrazić ten ból:kocham Cię tak, że ja pierdole kurwa i chuj!Nie oczekuje wiele - po prostu bądźNie musisz mieć pleców - po prostu bądźNie musisz mieć barków - po prostu bądźPo prostu bądź przy mnie i trzym mnie za wiem, że nie przyjdziesz z tatą, a za wami hydraulik,więc nie musisz mieć trzustki - po prostu bądźNie musisz mieć zwieracza - po prostu bądźPo prostu bądź przy mnie i trzym mnie za rękę, jeśli wogóle masz czym...Po prostu badz... "Kopruch - Nie musisz"tekst powyżej - to wszytko co jestem w stanie ci powiedzieć,, jetsem taka wzruszona.. hahahha :*ciężki tydzień, ale da się radę misie pysie :D

nie musisz mieć oka po prostu bądź