wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia
Młode Polakówny nadużywają wulgaryzmówZobacz więcej na vod.tvp.pl DOŁĄCZ DO NAS:http://www.youtube.com/subscription_center?add_user=serialeTVPPOLECAMY:Co
Episode #2.7: Directed by Sylwester Jakimow. With Jacek Braciak, Natalia Idzikiewicz, Weronika Kosobudzka, Antoni Królikowski.
Wczoraj natrafiłam niechcący na „Ale Kino” na film z udziałem Meryl Streep w filmie ” Dom dusz” Film ten to saga rodzinna opowiadający o wszystkich emocjach jakie targają c…
Było ciemno, a ja czułem się jak w niebie, lecz dlaczego nie wiem, nie wiem Z pochylona głową stałem Wierzcie, ja nie zwariowałem, Lecz jak dziecko powtarzałem ten głos, ten głos, ten głos Ja to mam szczęście, że w tym momencie żyć mi przyszło, w kraju nad Wisłą… Ja, to mam szczęście… Mój kraj szczęśliwy, piękny
Bo ja jestem Bogiem uświadom to sobie. Słyszysz słowa, od których włos jeży się na głowie. O, rany, rany jestem niepokonany. H-I-P-H-O-P bez reszty oddany. Przejebany, potencjał niewyczerpany. Chyba w DNA on był mi dany. Czekaj Fokus, Rah jeszcze oszaleją wszystkie pizdy. Gdy poznają mój urok osobisty duszę artysty.
. Program TV Stacje Magazyn serial komediowy Polska 2012, 25 min "Ja to mam szczęście!" to serial komediowy przedstawiający perypetie zabawnej pięcioosobowej rodziny Polaków, którą można nazwać "patchworkową". Decydujący głos ma w niej Joanna (Kinga Preis), z zawodu pielęgniarka. Kobieta prowadzi dom twardą ręką. Obecny mąż Joanny, Jerzy (Jacek Braciak), który pracuje jako deweloper, świata poza żoną nie widzi. Małżonkowie z produkcji "Ja to mam szczęście!" wychowują troje dzieci: Elę (Natalia Idzikiewicz), córkę Asi z poprzedniego związku, syna Jerzego, Marcina (Antoni Królikowski), oraz 8-letnią Zosię (Weronika Kosobudzka), która jest ich wspólnym dzieckiem. W wychowaniu potomstwa uczestniczą także eksmałżonkowie Polaków oraz dziadkowie: rodzice Joanny i pełna temperamentu matka Jerzego, Katarzyna (Ewa Kasprzyk). Akcja serialu "Ja to mam szczęście!" toczy się głównie w kuchni. Jest to naturalne miejsce codziennych spotkań rodzinnych. To tu, przy filiżance kawy bądź przy kolacji, poruszane są ważne lub wręcz przeciwnie - lekkie tematy. Sylwester Jakimow Kinga Preis (Joanna, z zawodu pięlęgniarka), Jacek Braciak (Jerzy, mąż Joanny, deweloper), Weronika Kosobudzka (Zosia, córka Joanny i Jerzego), Natalia Idzikiewicz (Ela, córka Joanny z pierwszego małżeństwa), Antoni Królikowski (Marcin, syn Jerzego z pierwszego małżeństwa), Gabriela Muskała (Dorota, była żona Jerzego), Przemysław Sadowski (Stefan, były mąż Joanny), Anna Seniuk (Adela, matka Joanny), Zdzisław Wardejn (Bolesław, ojciec Joanny), Ewa Kasprzyk (Katarzyna, matka Jerzego) Brak powtórek w najbliższym czasie Co myślisz o tym artykule? Skomentuj! Komentujcie na Facebooku i Twitterze. Wasze zdanie jest dla nas bardzo ważne, dlatego czekamy również na Wasze listy. Już wiele razy nas zainspirowały. Najciekawsze zamieścimy w serwisie. Znajdziecie je tutaj.
Tekst piosenki: Ja to zawsze szczęście mam, gdzie się pali, jestem tam! Na szczęście życie to żart, dobrze mi, że ciebie mam. Każdy dzień to nowy plan, na szczęście wszystko to mam. Na, na, na... Ja to mam szczęście, wszystko to mam. Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
Opole 2018. Ja to mam szczęście. Piosenka literacka i kabaretowa stulecia. Koncert w sobotę, 9 czerwca. Sławomir MielnikPodczas drugiej części sobotniego koncertu usłyszeliśmy piosenki znane, w nowych aranżacjach, które się broniły, a to nie jest łatwe, bo standardy lubimy w oryginale. Świetna Grażyna Auguścik, której można było uwierzyć, że "cała jest głodem". Katarzyna Żak w satyrycznej "Filozofii małżeńskiej",o tym że chłopa trzeba bić zaraz po ślubie. Olga Szymańska w "Łatwopalnych", Janusz Radek w "Świecie naszym". Edyta Geppert, klasa sama dla siebie. Ale jak zawsze w takich składankach były i punkty słabsze. Na przykład Przemysław Babiarz postanowił wszem i wobec udowodnić, że jego rezygnacja z zawodu aktora była ze wszech miar do składanki, to chyba największy mankament koncertu. Maciej Miecznikowski jako prowadzący ograniczał się do tzw. sucharów, tak jakby miał za zadanie być surogatem kabaretonu, a powinien być raczej dyrygentem 2018 za kulisamiCo do kreacji, wydawało się, że limit bieli i czerwieni na tegorocznym festiwalu wyczerpany w piątek, ale nie, Olga Bończyk zaryzykowała. I tu przynajmniej artystka swoim wykonem nie sprofanowała barw narodowych jak to miało miejsce podczas piątkowego fajansu. Przypomniała swoją wersję "Z kim tak ci będzie źle jak ze mną".No i Natalia Sikora się odnalazła i "Tomaszowem" przypomniała, jak wielką artystką jeszcze raz wracając do piątku: Są ludzie, którzy chcą zrobić polskiej piosence krzywdę, ale podczas koncertu sobotniego polska piosenka przypomniała swój potencjał i dała do zrozumienia, że się jednak obroni. A jak fotoreporterzy swojej nagrody w tym roku na festiwalu nie przekażą artystce, która wyśpiewała "Niebo do wynajęcia", to znaczy, że mają oczy z kartofla. Opole 2018. Tulia wygrywa Premiery 2018 w Opolu! Nagroda pub...
Dzień dobry, cześć i czołem. Nie mogłem znaleźć żadnego pola na którym mógłbym się jeszcze w najmniejszym stopniu rozpisać o liczbie dwadzieścia dziewięć więc przepraszam ale tym razem nie zrobimy dłuższej serii z tematem z ankiety. Zamiast tego porozmawiamy sobie przez chwileczkę na temat najpopularniejszej piosenki pana Grechuty czyli „Ważne są tylko te dni.” Każdy słyszał ją nie raz i nie dwa ale czy zastanawialiście się kiedyś o czym ona właściwie jest? Dziś zrobimy sobie szybką wycieczkę w głąb piosenki. I na wstępie zaznaczam, że nie mam pojęcia jak mi to wyjdzie. Kiedyś to już robiłem ale amatorsko i krótko... Więc jak to mówią Rosjanie: „Вперёд!” Pierwsza zwrotka brzmi: Tyle było dni do utraty sił Do utraty tchu tyle było chwil Gdy żałujesz tych, z których nie masz nic Jedno warto znać, jedno tylko wiedz, że A zatem wiemy, że chodzi bynajmniej o patrzenie w przeszłość. Wszyscy mamy jakieś wspomnienia, prawda? Każdy z nas ma jakieś chwile do których chcielibyśmy wrócić... Pierwsza zwrotka już nas upewnia, że były takie dni i takie chwile. Rzucałeś petardami i goniła cię policja? Piłeś piwo w parku i goniła cię straż miejska? A może po prostu miałeś spacer brzegiem jakiegoś potoku miejskiego (a żebyście się nie zdziwili! Takie spacery potrafią być romantyczne!)? My, ludzie, istoty humanoidalne mamy zawszą taką chęć żeby zastanawiać się nad przeszłością, żeby rozważać „co by było gdyby?” Nie wierzycie? Wejdźcie czasem na i zobaczcie ile tam jest komiksów na temat zastanawiania się nad swoim życiem przed snem... Ludzie uwielbiają wręcz zamartwiać się, szukać jak ich przeszłość mogła się potoczyć inaczej i pytać samych siebie dlaczego coś zrobili nie tak jak powinni. Myślę, że każdy, nawet ci najtwardsi tak mają. A Marek Grechuta uczy inaczej! Zostawcie swoją przeszłość w cholerę! Ważne są dni których jeszcze NIE ZNAMY! Do refrenu dojdę na końcu, teraz przejdziemy za to do drugiej zwrotki: Pewien znany ktoś, kto miał dom i sad Zgubił nagle sens i w złe kręgi wpadł Choć majątek prysł, on nie stoczył się Wytłumaczyć umiał sobie wtedy, właśnie, że Tutaj mamy już przedstawioną konkretną sytuację z życia. Z angielskiego będzie to „personal experience.” Mamy zatem człowieka znanego i bogatego (sad jest w historii człowieka czymś co przynosi zyski. W feudaliźmie, gdy nie było jeszcze fabryk dla tysięcy pracowników, nawet całkiem spore zyski) który nagle wymyślił sobie inny kurs dla swojego życia. Może przegrał w kasynie? Może sprzedał wszystko by mieć na narkotyki? Może po prostu zrobił coś co drogo go kosztowało? Nie wiemy. Napewno „w złe kręgi wpadł.” Zabawa z mafią? Może... To jednak nie jest aż takie ważne. Ważniejsze jest to, że się nie stoczył. Ważniejsze jest to, że z tego wyszedł. To niesamowite, prawda? Przeciętny słuchacz złapie jeden morał historii – zawsze możemy wyjść z naszych problemów. Ale są i tacy którzy zauważą drugi morał – możesz być znany i bogaty ale i tak możesz nagle zgubić sens swojego życia... Są ludzie którzy są sprzeczni wewnętrznie. Mówią o sobie, że są „autodestrukcyjni”, czasami ich ból psychiczny jest taki, że faktycznie zaczynają się okaleczać. Wypełniają przez to jeden morał – zawsze możesz się zgubić. Grechuta podaje nam jednak niesamowitą wizję! Patrz! Możesz z tego wyjść! Nadal ważniejsze są dni których nie znamy i nadal masz szansę na to by skończyć ze swoimi problemami. Po prostu trzeba z tymi problemami walczyć i się nie poddawać. Kto wie? Może jutro lub pojutrze twoje problemy zniechęcą się przez twój opór i po prostu znikną... Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy? Jak pozbierać myśli z tych nieposkładanych? Jak oddzielić nagle rozum swój od serca? Jak usłyszeć siebie w takim szumnym scherzu? Pytania, pytania i jeszcze raz pytania. Ważne? I to jeszcze jak... Czy mogę na nie odpowiedzieć? Każdy z nas musi sam sobie na nie odpowiedzieć. Wszyscy przecież mamy w naszych życiach takie osoby które oddalają się od nas stopniowo tak, że po pewnym czasie zupełnie ich już nie znamy. Każdy z nas napewno przeżył taką chwilę gdy myśli rozbiegają się na swoich krótkich łapkach i nie można się pozbierać. „Jak oddzielić rozum od serca?” to pytanie zadawane przez pokolenia gatunku Homo Sapiens i nie wiem czy ktoś dotarł do odpowiedzi (co nie znaczy, że nie warto próbować). I na koniec jak usłyszeć siebie? To chyba najważniejsze. W czasach powszechnej globalizacji i indoktrynacji medialnej coraz bardziej jest nam wpajane, że musimy być tacy jak inni. Mamy mówić tak jak inni, wyglądać jak inni i zachowywać się jak inni. Jak w takich czasach słuchać siebie? Jak mamy wiedzieć kim jesteśmy? Był takie fragment w książce „Świat Zofii” kiedy pada pytanie „Kim jesteś” a tytułowa Zofia zaczyna odpowiadać „człowiekiem, uczniem”. Czy naprawdę na takie pytanie możemy odpowiedzieć w tak banalny sposób? A kim ty jesteś, czytelniku? Myślałeś (lub myślałaś) na tym? Może czasami warto na chwilę posiedzieć gdzieś w ciszy i zastanowić się nad samym sobą...? W czwartej zwrotce zmienia się tylko druga połowa i brzmi tak: Jak odnaleźć nagle radość i nadzieję? Odpowiedzi szukaj, czasu jest tak wiele. No i co mi odpowiecie? Że nie macie wcale aż tyle czasu? Mamy tyle czasu ile sami sobie damy. Radość i nadzieja jest z pewnością cięższym kawałkiem do zgryzienia. Pisaliśmy niedawno o szczęściu prawda? Każdy z nas może mieć inne podstawy do bycia szczęśliwym. Jedni znajdą radość w wyprowadzaniu psa o północy (osobiście polecam), inni w prowadzeniu samochodu kiedy nie ma wielkiego ruchu na ulicach. Nie mogę za was odpowiedzieć na takie pytanie. Wy sami musicie się zastanowić co może wam sprawić radość. Nawet jeśli jest to coś niezbyt realnego, spróbujcie do tego dążyć (no chyba, że radość może wam przynieść tylko przejechanie się na jednorożcu... Zresztą o tych jednorożcach wkrótce coś napiszę ;) ). Co do nadziei to chciałbym zacytować dwa zdania. Nie ważne czy to z mojej konwersacji czy nie: -„Nadzieja matką głupich :D ” -„Jeśli nadzieja dotyczy Ciebie to mogę być choćby i idiotą” Naprawdę nieważne jest czy nadzieja jest matką głupich czy nie. Ważne jest to że czasami potrafi zmieniać świat... Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy To jest właśnie to o co chodzi w tej piosence – nie jest ważne to co było. Musimy się bardziej interesować tym co dopiero ma być niż tym co już było. Masz problemy? Walcz z nimi i nie rozpamiętuj przeszłości. Przyszłość jest znacznie, znacznie ważniejsza. Przynajmniej tak uczy nas Marek Grechuta w ten piękny, słoneczny dzień. A ja pozdrawiam i życzę sukcesów w przyszłości :) Ach... jakby ktoś jeszcze nie zauważył dodałem stronę "blogi które czytam". Ona będzie co jakiś czas edytowana, nowe pozycje się z czasem pojawią, opisy z czasem mogą się zmienić... Tak czy owak tam są blogi na które zaglądam ;)
Tekst piosenki: Było ciemno Więc niewiele co widziałem I pamiętam też niewiele Było ciemno Wiem, że z pochyloną głowa stałem, tak jak stoi się w kościele A wiec stałem, nie widziałem, było ciemno, lecz słyszałem wciąż Ten glos… „Podejdź bliżej”, więc podszedłem jak skruszony obywatel do przedstawiciela władzy „Podejdź bliżej”, Już wiedziałem, że ucieczka błyskawiczna tu niczemu nie zaradzi Wiec podszedłem, posłuchałem Było ciemno, lecz słyszałem wciąż Ten głos, ten głos, ten głos! To nie wróg był, bo glos cichy i subtelny, ale polski i nieskazitelny To nie wróg był, ten by zaraz, mnie zapytał czy mój światopogląd celny Wiec to nie był wróg na pewno, bo nad głowa, tuż nade mną, wciąż słyszałem ten głos,ten głos, ten głos… „Ty, to masz szczęście, że w tym momencie, żyć Ci przyszło, w kraju nad Wisłą… Ty, to masz szczęście… Twój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy, Ludzie uczynni, w sercach niewinni… Twój kraj szczęśliwy…” Było ciemno, więc nie mogłem stwierdzić, komu pomyliły się epoki lub stulecia, Było ciemno, może to Mickiewicz jaki, bo tak zgrabnie romantyczna wiarę krzesał, Chyba niezorientowany, bo w tym kraju, tak kochanym, dawno nie był już widziany Może Norwid, bo cos plótł, że łza gdzieś znad planety spada i groby przecieka, Ale skąd by, skąd by wiedział, że na jego słowa ktoś tu jeszcze może czekać Teraz w modzie nie Norwidy, filozofów okryj winy. Więc czyj ten głos, ten głos, ten głos! Było ciemno i sam nie wiem jak do domu wprost doszedłem i do siebie Było ciemno, a ja czułem się jak w niebie, lecz dlaczego nie wiem, nie wiem Z pochylona głową stałem Wierzcie, ja nie zwariowałem, Lecz jak dziecko powtarzałem ten głos, ten głos, ten głos Ja to mam szczęście, że w tym momencie żyć mi przyszło, w kraju nad Wisłą… Ja, to mam szczęście… Mój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy, Ludzie uczynni, w sercach niewinni… Mój kraj szczęśliwy Ja, to mam szczęście… że w tym momencie żyć mi przyszło w kraju nad Wisłą… Ja, to mam szczęście… Ja, to mam szczęście… że w tym momencie żyć mi przyszło, w kraju nad Wisłą Ja, to mam szczęście… Tłumaczenie: It was dark So what I've seen very little I remember too much It was dark I know that I stood with bowed head, as standing in the church So I've not seen, it was dark, but still heard This voice ... "Come closer" So I went as a representative of the penitent citizen power "Come closer" I knew that nothing here to escape an instant remedy is not So I went, I listened It was dark, but still heard That voice, that voice, that voice! It was not an enemy, because the voice of a silent and subtle, but the Polish and immaculate It was not an enemy, this would at once asked me whether my belief Customs So it was not an enemy for sure because of the head, just above me, still I heard that voice, that voice, that voice ... "You, you are lucky, that at this point, You came to live in a country on the Vistula ... You, you are lucky ... Your country is happy, beautiful, true, People daring, in the hearts of the innocent ... Your country is lucky ... " It was dark so I could not say who went wrong era or a century, It was dark, it may Mickiewicz what, because so deftly romantic faith chairs, Unoriented guess, because in this country, so loved, long ago was no longer seen Maybe Norwid, because something she wove that tear falls somewhere above the planet, and the graves of leaks, But how to, how could he knew that his words could have someone here waiting Now the fashion is not shelleying, philosophers, seal up the guilt. So whose that voice, that voice, that voice! It was dark and I do not know how I came straight home and to each other It was dark and I felt like in heaven, but I do not know why, I do not know I stood with bowed head Believe me, I'm not mad, But as the child repeated the voice, that voice, that voice I have it lucky that at this point I came to live in a country on the Vistula ... I do, then I am lucky ... My country is happy, beautiful, true, People daring, in the hearts of the innocent ... My country is happy I do, then I am lucky ... that at this point I came to live in a country on the Vistula ... I do, then I am lucky ... I do, then I am lucky ... that at this point I came to live in a country on the Vistula I do, then I am lucky ...
ja to mam szczęście piosenka interpretacja